Pierwszy dzień reszty życia

Dziś jest Pierwszy Dzień reszty Mojego Życia.

Dość wyświechtany slogan, wiem. Ale właśnie z tą myślą obudziłam się dziś rano. Pełna mocy.

Pełna chęci i nadziei. Pełna wiary w siebie – a nie zdarza mi się to często, szczególnie w ciągu ostatnich miesięcy.

Poczułam dziś, że MUSZĘ, bo CHCĘ i dlatego, że MOGĘ!

Jestem (generalnie) zdrowa na ciele i umyśle. Mam wiele możliwości,

mam wiele planów,

mam wiele umiejętności,

mam wiele talentów i to wszystko jest w zasięgu mojej ręki.

Wystarczy tylko wyjść z tego błędnego koła, przestać powtarzać te same błędy, zrobić krok, jeden, malutki na początek. Wyjść ze swojej strefy komfortu, która tak naprawdę stała się dla mnie klatką. Wiem, że brzmi to bardzo jak kolejna papko-gadka trenera personalnego, ale tak waśnie jest. To znaczy nie nie, ja nie jestem coachem. No może takim własnym.

Piszę to wszystko głównie dla siebie, ale chcę się tym podzielić z Tobą.

Dlaczego?

Bo być może jesteś w podobnej sytuacji. Możliwe, że też potrzebujesz, może nawet dziś, takiej dawki oczywistych „życiowych mądrości”.

Trzeba czasami przystanąć, nawet usiąść i spojrzeć w siebie i lekko z boku.

Właśnie…niby wszystkie te rzeczy napisane wyżej znam dobrze, jestem ich w pełni świadoma. W takim razie co blokuje mnie przed wcielenie ich w życie? Powoli dochodzę do rozwiązania tej zagadki. Przede wszystkim zawsze w takich sytuacjach, gdy nagle uświadamiałam sobie ile mogę i ile mam możliwości, potem niemal natychmiast przychodziła myśl, że tyle szans już zmarnowałam, nie kończę rzeczy, które zaczynam, szybko się zniechęcam, wycofuję, bo…? Tracę wiarę w siebie i powodzenie podjętego wysiłku. I dalej leci już klasyk: jestem beznadziejna, nic nie warta, nic nie umiem, totalne dno i żałosna porażka. I koło się zamyka.

Bum!

Mam cię!

„Nie wchodź tam, bo spadniesz!” – znasz to z dzieciństwa? Wciąż słyszę to na płacach zabaw i to niestety nie tylko z ust babć i starszych niań. Ja na początku też tak mówiłam malutkiej jeszcze wtedy Kalinie. Na szczęście szybko przestałam, bo trafiłam do odpowiedniego środowiska i na wspaniale osoby, które otworzyły mi oczy! Pamiętam jak dziś, gdy koleżanka wprost powiedziała mi: „nie mów ‚bo spadniesz'”! To był dla mnie prawdziwy szok. „Na pewno spadniesz, nawet nie próbuj tego robić, skaleczysz się, nie uda ci się, będziesz płakać.” I mimo, że te słowa nie padają w złej intencji, to potrafią narobić wiele szkód w przyszłości. Bo jak mam wierzyć w siebie, gdy wiara w moje umiejętności podkopywania jest przez największy dla mnie autorytet – moich najbliższych?

Kilka miesięcy temu zrobiłam mój pierwszy krok w stronę wyjścia ze strefy komfortu – rozpoczęłam terapię. Rzeczy, które odkryłam i które sobie uświadomiłam podczas tych kilku ostatnich miesięcy są … trudne. Ale jestem z siebie bardzo dumna. Wiem, że czeka mnie jeszcze wiele pracy nad sobą. Wciąż są dni, gdy wpadam w to błędne koło, ale coraz sprawniej się z niego wydostaje! Na zmianę ogarnia mnie uczucie beznadziejni, niemocy i wiary w siebie i we własne możliwości.

Dziś jest właśnie ten lepszy dzień!

Czas trwale przełamać schemat.

Zamierzam:

  • Wyznaczyć konkretne cele i dążyć do nich MAŁYMI KROKAMI.
  • Nagradzać się za każdy, nawet najmniejszy postęp.
  • Być dla siebie dobrą i wyrozumiałą.

Nie zamierzam:

  • Karać się za porażkę.
  • Rezygnować zbyt szybko.
  • Myśleć o sobie źle.

A zatem czas start!

Szkoda życia na siedzenie i narzekanie.

MOGĘ, bo CHCĘ! I znów, dlaczego o tym piszę? Gdy kilka miesięcy temu napisałam post o tym, że będzie mnie tu mniej, bo rozpoczynam terapię, otrzymałam od Was tak wiele wsparcia i tyle wspaniałych świadectw osób, które przeszły terapię i poczuły się lepiej ze sobą i swoim życiem. To było dla mnie naprawdę zaskakujące i cudowne zarazem doświadczenie. Mylę, że „terapia” to wciąż w naszym społeczeństwie duże tabu. „Wow, chodzisz na terapię, ale w zasadzie co z tobą nie tak?”

Dlatego o tym piszę!

Dla mnie moja terapia to wspaniała, choć momentami trudna ( w zasadzie na razie w większości bardzo trudna) droga samorozwoju.

Tak!

Właśnie tak na to patrzę.

Idę do przodu, nie tkwię w miejscu.

Rozwijam się i poznaję siebie coraz lepiej.

Jestem super dzielna.

Ty też możesz, jeśli potrzebujesz, jeśli chcesz.

Wspaniałego dnia!